niedziela, 15 maja 2022
DOMOWY ROSÓŁ
czwartek, 12 maja 2022
Domowy Antyperspirant
Wystarczą trzy składniki by zrobić swój własny naturalny antyperspirant i jestem przekonana, że każdy z Was ma te składniki w kuchni.
Jeśli tak jak ja alergicznie reagujecie na antyperspiranty z drogerii, to serdecznie polecam Wam spróbowanie domowego naturalnego sposobu na letnie upały 😏
Najpierw wrzucę Wam przepis na taki wypasiony, mocno odżywczy i pachnący a na dole znajdziecie też przepis na taki podstawowy z trzech składników.
Zaczynamy od tej bogatej wersji:
Potrzebujemy:
Po łyżce stołowej:
- wosku sojowego
- masła kakaowego
- oleju kokosowego
- oleju ze słodkich migdałów
- oleju z pestek winogron
- lanoliny
Po dwie łyżki stołowe:
- mąki ziemniaczanej
- sody oczyszczonej
Kilka kropli ulubionego olejku eterycznego
Łyżeczkę witaminy E
Wosk sojowy, masło kakaowe i olej kokosowy rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu lub w kąpieli wodnej, pilnując by nie przegrzać.
Gdy już się wszystko rozpuści, dodajemy lanolinę, płynne oleje i witaminę E.
Wszystko mieszamy i przelewamy do wygodnego naczynia, w którym będzie można wygodnie blendować.
Dorzucamy mąkę ziemniaczaną, sodę oczyszczoną i olejek eteryczny.
Blendujemy aż powstanie jednolita masa.
Ona najpierw będzie dość rzadka, ale w miarę jak będzie stygnąć zacznie zmieniać się w pastę.
Wtedy przekładamy naszą pastę do pudełka i cieszymy się naturalnym własnym wyrobem.
Antyperspirant z takim składem będzie przede wszystkim niwelował przykre zapachy (gdyż soda i olej kokosowy działają bakteriobójczo), ale też będzie odżywiał skórę, nawilżał ją, łagodził odparzenia, regenerował barierę lipidową i niwelował przebarwienia.
Można a nawet warto go stosować na podrażnienia po goleniu (pod pachami), świetnie się spisuje także na stopach i w zagłębieniach różnych naszych cudownych kobiecych (i nie tylko) fałdek 😉
A teraz obiecany przepis na najprostszą wersję domowego antyperspirantu:
Po łyżce stołowej:
- sody oczyszczonej
- mąki ziemniaczanej
- oleju kokosowego
Olej roztapiamy w kąpieli wodnej, dodajemy mąkę i sodę i mieszamy.
I już... Najprostsza wersja antybakteryjnego antyperspirantu gotowa 😊
poniedziałek, 2 maja 2022
SYROP POKRZYWOWY
Jak wzmocnić organizm po zimie?
Majowa pokrzywa najlepiej nam w tym pomoże.
A to dlatego, że:
- zapobiega starzeniu się organizmu, zastojom żółci i plamom na skórze
- reguluje przemianę materii,
- likwiduje obrzęki,
- zapobiega powstawaniu kamicy moczowej i żółciowej,
- przeciwdziała miażdżycy i zmarszczkom (hamuje utratę włókien kolagenowych i elastynowych),
- ułatwia wydalanie z organizmu szkodliwych produktów chemicznych,
- zwiększa liczbę czerwonych krwinek,
- likwiduje wiosenne niewielkie braki witamin,
- zwiększa odporność
ALE!!! Uwaga!
Pokrzywę możemy stosować codziennie przez tylko JEDEN TYDZIEŃ! Po tym czasie robimy minimum dwa tygodnie przerwy i znowu możemy przez tydzień stosować naszą smaczną pokrzywę.
A dlaczego? Dlatego, że pokrzywa stosowana ciągiem przez kilka tygodni może nam poważnie namieszać w hormonach płciowych. Na dole macie linki do stron, na których znajdziecie dokładniejszy opis tego działania pokrzywy.
A teraz do dzieła 😁
Pokrzywę zbieramy zanim zakwitnie.
I tu też musicie pamiętać by odróżnić tą naszą dobrodziejkę od pokrzywy poziewnikolistnej, która nie ma tylu cudownych właściwości. Pokrzywa poziewnikolistna ma liście dłuższe, smuklejsze niż ta którą chcemy pozyskać. Ta, którą chcemy zebrać, ma liście krępe 😉
I wygląda tak:
Jak już nazbieramy odpowiednią ilość zielska, to szatkujemy je i spryskujemy alkoholem. Zostawiamy na ok 30minut.
Po tym czasie pakujemy zielsko do garnuszka, zalewamy wodą tak by je ledwo zakryła i doprowadzamy do wrzenia.
Gotujemy ok 20-30 minut i odstawiamy do wystygnięcia.
Jak już ostygnie, to odcedzamy płyn od zielska. Ja to robię przez pieluchę tetrową.
Do płynu dodajemy cukier w proporcji 0,7kg na 1litr płynu.
Doprowadzamy prawie do wrzenia i rozlewamy do słoiczków lub buteleczek.
Sposób spożywania jest różny. Można pić po kieliszku 3 razy dziennie, albo tak jak ja słodzić syropkiem herbatę 😁
A tu obiecane linki ( z których ja również chętnie korzystam):
http://www.gramzdrowia.pl/arzt-henry-rozanski/herb/pokrzywa-zwyczajna-urtica-dioica-i-pokrzywa-zegawka-urtica-urens-urticaceae.html
I mój ulubiony Stary Zgred
https://opastaryzgred.com/2019/05/22/karpucha/
sobota, 23 kwietnia 2022
PESTO Z CZOSNKU NIEDŹWIEDZIEGO
Dzisiaj postanowiłam się z Wami podzielić przepisem na pesto z czosnku niedźwiedziego.
Zaczniemy jednak od tego skąd ten czosnek wziąć. Od 2006 roku czosnek niedźwiedzi był pod ścisłą ochroną i absolutnie nie wolno go było pozyskiwać ze stanowisk naturalnych.
Jednak 9 października 2014 roku weszło w życie rozporządzenie ministra środowiska, na mocy którego czosnek niedźwiedzi został objęty częściową ochroną i może być pozyskiwany ze stanowisk naturalnych w określony sposób:
„Zbiór ręczny z licznych populacji, wyłącznie na obszarze województw: śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Należy zostawić nie mniej niż 75% populacji. Nie należy uszkadzać części podziemnych.”
Dz.U. 2014 poz.1409
Ale bez obaw, można w sklepach ogrodniczych kupić cebulki i posadzić sobie w ogrodzie, a sama niedawno widziałam doniczki z rosnącym świeżym czosnkiem niedźwiedzim w popularnym większym sklepie 😊
Jak już pozyskamy ten zielony przysmak to bierzemy się do dzieła 💪
Zaczynamy od dokładnego opłukania liści i osuszenia ich, bo nie potrzebujemy nadmiaru wody.
Następnie wrzucamy wszystko do blendera. Najlepiej się tu sprawdza blender kielichowy, ale taki mały ręczny też da radę.
Powiem Wam, że można też liście drobniutko poszatkować ręcznie. Zajmie to więcej czasu ale pesto wyjdzie równie smaczne 😊
Ja użyłam blendera. Na całą 6litrową misę wrzuciłam łyżeczkę soli (u mnie kłodawska niejodowana) i ze trzy łyżki oleju rzepakowego nierafinowanego od lokalnego producenta.
Po zmieleniu mamy gotowe pesto.
W czasie gdy szatkowałam i mieliłam zielsko w moim piekarniku wyparzały się słoiczki.
120 stopni ok 25minut.
No to teraz bierzemy to nasze pesto i upychamy je ciasno do słoiczków, tak aby w środku zostało jak najmniej powietrza.
Po czym wycieramy gwint
I zalewamy od góry olejem, tak by przykrył całość.
czwartek, 14 kwietnia 2022
SZYBKI, PROSTY I PYSZNY SERNIK
- 1kilogram twarogu mielonego
- dwa budynie śmietankowe
- puszka słodzonego mleka skondensowanego
- 5 jaj
Zaczynamy!
Oddzielamy białka od żółtek i ubijamy z nich pianę. Można dodać szczyptę soli, wtedy się lepiej ubija. Odstawiamy pianę na bok, a do kolejnej miski wlewamy mleko z puszki, dodajemy żółtka i wsypujemy oba budynie.
Mieszamy mikserem.
Wrzucamy ser z wiadereczka i znowu mieszamy.
Na koniec dodajemy ubitą pianę z białek i delikatnie już mieszamy z masą serową.
Blachę okrągłą (u mnie 24cm) wykładamy papierem do pieczenia.
I tu Wam coś podpowiem: jeśli spryskacie papier czystą wodą, będzie się on dużo łatwiej układał w foremce.
Do tak przygotowanej blachy wlewamy masę serową i wstawiamy do piekarnika.
Ustawiamy grzanie góra - dół.
Pierwsze pół godziny pieczemy w 180 °C
Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 140 °C i pieczemy jeszcze godzinkę.
Ciasto ma być mocno przyrumienione.
Gdy się już upiecze możemy zostawić w piekarniku na ok 15min z uchylonymi drzwiczkami.
Wyciągamy, posypujemy cukrem pudrem i zajadamy się 😏
poniedziałek, 11 kwietnia 2022
DOMOWY MAJONEZ
Idą święta a Ty nie masz czasu na kilometrowe kolejki w sklepie?
Przyszły święta, sklepy pozamykane a Tobie brakło majonezu do sałatki lub jajek?
A może lubisz wiedzieć co wkładasz do ust i nie chcesz jeść konserwantów?
Świetnie trafiłeś/trafiłaś 😏
Pokażę Ci jak w kilka chwil zrobić swój domowy pyszny i zdrowy majonezzzzzz 😋
Potrzebujemy:
- jedno jajko,
- pół cytrynki
- szczyptę soli
- łyżeczkę musztardy (u mnie to Dijon, ale weź swoją ulubioną)
- szklankę oliwy (może być Twoja ulubiona np olej lniany, albo słonecznikowy )
- blender ręczny
- jakiś niewielki pojemnik (u mnie to zlewka laboratoryjna, ale słoik półlitrowy też będzie super)
Do dzieła !
Do naszego pojemnika wrzucamy wszystkie składniki
Jajko -
Sok z połowy cytryny (pilnujcie by pestki nie wpadły) -
Szczypta soli. Jeśli lubicie tak jak ja na koniec posypać jajka solą ziołową z czosnkiem niedźwiedzim, to możecie nie sypać soli na tym etapie -
Musztarda nada naszemu majonezowi charakteru -
A na koniec olej. Możecie użyć nierafinowanego, wtedy to będzie bardzo zdrowy majonezzz -
A teraz najważniejsze 10sekund całej zabawy. Do pojemnika wkładamy końcówkę blendera, nie mieszamy, tylko blendujemy. Na koniec, po kilku sekundach, jeśli zobaczycie na górze niewymieszany olej, wtedy delikatnie pomieszajcie blenderem i jeszcze ze dwie sekundy poblendujcie.
Voila!!!
Gotowe!!!
Rada ode mnie - nie wylizuj końcówki blendera! Te ostrza są straszne 😉
Lepiej i bezpieczniej wyżerać majonez paluszkami z pojemnika 😅
Smacznego 😊
czwartek, 7 kwietnia 2022
DOMOWA WĘDLINKA OD ŚWIĘTA I NIE TYLKO
Minusy - trzeba ją kroić samemu.
Plusy - zdrowsza niż sklepowa, pyszniejsza niż sklepowa i ta satysfakcja że zrobiliśmy ją sami 😍
To co? Robimy domową szynkę?
Pewnie, że tak!!!
Zaczynamy od wyboru mięsa. Ja tym razem postawiłam na szynkę wieprzową, ale wcześniej robiłam też polędwicę wieprzową, pierś z kurczaka i pierś z indyka. Wszystkie wychodzą przepyszne :)
Teraz szykujemy słoiki: mogą być litrowe lub półlitrowe. Ja wybrałam półlitrowe, bo takie kawałki mięsa akurat nam pasują.
Przyjmujemy, że mamy 1kg szynki (łatwiej będzie nam liczyć przyprawy)
Proporcje na 1kg mięsa to:
- 20g soli peklowej (dostępna w każdym spożywczaku)
- po łyżce stołowej - majeranku, oregano i papryki czerwonej
- łyżeczka od herbaty czosnku granulowanego
Ale tu możecie później sami kombinować z przyprawami i dodawać to co lubicie najbardziej :)
Mięso kroimy na takie kawałki żeby wypełniały prawie cały słoik. Jeśli wypełnią pół słoika też nic się nie stanie :)
Wszystkie przyprawy razem z solą sypiemy do miski i obtaczamy w tej mieszance nasze kawałki mięska.
Takie piękne kawałki wkładamy do miski, zawijamy miskę folią i odkładamy do lodówki na ok 2 dni.
Po tym czasie mięsko upychamy do słoików i porządnie zakręcamy.
Pamiętajcie by obetrzeć gwint z przypraw, wtedy będzie pewność, że słoiki się porządnie zawekują.
Teraz bierzemy garnuszek zwany u nas przesłodko baniaczkiem :) wykładamy go ściereczką i wstawiamy do niego słoiki.
Nalewamy wody trochę ponad 3/4 słoika i gotujemy
Jeśli chcemy zjeść naszą szynkę szybko to wystarczy gotować 3godziny, wyłączyć gaz i pozostawić w baniaczku do ostygnięcia.
Taka może stać w słoikach w szafce (nie trzeba jej trzymać w lodówce) kilka miesięcy.
Jeśli chcemy by nasze wyroby spokojnie postały kilka lat należy słoiki poddać tyndylizacji.
Co to takiego? To gotowanie w pewnym prostym acz skutecznym systemie:
pierwszego dnia - gotujemy 3 godziny
drugiego dnia - gotujemy 2 godziny
trzeciego dnia - gotujemy 1 godzinę
I już. Takie proste.
Tak wygląda nasza szyneczka po wyciągnięciu z baniaczka. Ten płyn nie był dolewany, mięso do słoika wskoczyło całkiem suche. Gdy mięso będzie dobrej jakości to zrobi się tam smaczna galaretka :)
I nasza pyszna domowa wędlinka gotowa...
Pozostaje ją pokroić i się zajadać :)
Smacznego 😏

















































